Allstate Insurance Company (Cała Firma)
Adres
Firma zajmujaca sie ubezpieczeniami domow, samochodow, biznesow itd.
User reviews
Average user rating from: 2 user(s)
Allstate oszukuje od wielu lat
No to i ja opiszę moją historię z Allstate.
Dawno dawno temu, chyba w roku 2001 Stałem samochodem na wyjeździe ze stacji benzynowej na przedmieściach Chicago. Czekałem aż ktoś mnie puści i skręcę w lewo... Nie doczekałem się, dwa samochody przede mną zderzyły się, jeden uderzył w drugiego a drugi wpadł na mój samochód (cały czas stałem w miejscu i czekałem na skręt).
Miałem ubezpieczenie Allstate, samochody które się zderzyły miały Allstate i State Farm. Winny był kierowca samochodu z ubezpieczeniem Allstate (jechał bardzo szybko po poboczu), kierowca z ubezpieczeniem State Farm starał się wjechać na stację benzynową.
Allstate zapłaciło tylko 90% kosztów naprawy mojego samochodu, mówiąc że 10% było winy samochodu z ubezpieczeniem State Farm.
Bzdurna decyzja, bzdurny argument. Policja, inni agenci ubezpieczeniowi nie zgadzali się z decyzją Allstate ale co z tego jak nie wypłacili 10% za zniszczenia. Allstate ma swoje wewnętrzne prawa które są święte i nikt z nimi nie wygra.
Byłem 10% w plecy, po kilkunastu listach do Allstate poddałem się, nie byłem w stanie wygrać z Allstate. W dwa miesiące później przeniosłem sie do State Farm i od tego czasu nie miałem żadnych problemów, wyceny były rzetelne, obsługa szybka i miła.
POLAKU PAMIĘTAJ!
NIE UBEZPIECZAJ SIĘ W ALLSTATE!!!
NIE UBEZPIECZAJ SIĘ W ALLSTATE!!!
NIE UBEZPIECZAJ SIĘ W ALLSTATE!!!
I uważaj aby nikt kto ma ubezpieczenie Allstate nie wjechał w twój samochód!!!
NIGDY WIĘCEJ ALLSTATE !!!
NIGDY WIĘCEJ ALLSTATE !!!
NIGDY WIĘCEJ ALLSTATE !!!
Kantują, oszukują, obcinają... You're in good hands!
Tylko już nie mówią, że te ręce trzymają Cię za gardło lub za ....przyrodzenie.
Parę Słów
Próba rabunku w biały dzień
Jestem naprawdę zawiedziony całą sprawą. W sumie to ta sprawa się nadaje do zgłoszenia w BBB (Better Business Bureaus). Może powinienem był się tego spodziewać ze strony ubezpieczeń ale w końcu to jest rzekome Allstate. Wszystko zaczeło sie od "małego" wypadku który był spowodowany przez osobę ubezpieczoną w Allstate (samochód był zaparkowany na ulicy, wiec nie martwcie się nikomu się nic nie stało :P ). Samochód został "skasowany" czyli tak zwane "total loss". No i tu się dopiero zaczynają perypetie.
Pierwsza wycena samochodu i propozycja do zabrania z zakładu naprawczego $$$. Chciały mi oczy wyjść jak zobaczyłem ile mój samochód jest warty według ubezpieczenia. Jak się to komuś przytrafia to tym razem bym go oddał od razu i czekał na papiery do podpisania. Glównie dla tego że przyjazny zakład naprawczy szybko się może okazać nie do końca po twojej stronie. Kłótnie o wartość samochodu nie bardzo mają jaki kolwiek skutek i mogą tylko zaszkodzić. Pracownicy Ci bardzo szybko wyjaśnią że według prawa nie masz nic do gadania a później zaczna odbierać następne pieniądze za wszystko co się da. Jakieś odszkodowanie za cały kłopot? Zapomnij! My jesteśmy Ci winni tylko za wartość samochodu. Wcale bym się nie zdziwił jakbym dostał jeszcze rachunek z miasta za zniszczenie krawężnika nie z mojej winy! Nie będę już wspominał o opłatach przy kupnie nowego samochodu, straconych przywilejach u dealera, bo mi się cały czas włos jeży. Chcesz sprawiedliwości? Prawnika??? :) Dowiedz się sam i zadzwoń mi jak Ci poszło. Ja już nie będę marnował czasu.
Aha, no i jeszcze moje ubezpieczenie... oooo ale to już bedzie druga opinia!!!
PS. Dałem po jednej gwiazdce bo mniej sie nie dało!!! Estetyki biura nie widziałem ale chyba by mnie nerwy poniosły jak miałbym widzieć te marmury...


